Margines w sztuce

Rozpatrywanie postaci samotnika

Rozpatrywanie postaci samotnika

Przed chwilą podziwialiśmy tego samotnika: okradał sprytnie kolegę po fachu. Po co? Z chandry, dla sportu, z nałogu, z poczucia wolności, nadmiaru energii. Trzy lata draństw, orgii, pijaństwa, ale wszystko do wybaczenia, bo: "na półnooozachodzie lśni klejnotami ślicznych gwiazd wspaniała Wielka Niedźwiedzica". Czytelnicy są romantycznymi kandydatami na Siuksów i rycerzy Przełomu: to bierze, rozbraja, entuzjazmuje! Wychowawcy narodu! Dlaczego w naszej młodości dręczyliście nasze dusze wyrzutami, że czytanie Sherlocka Holmesa i Jacka Teksasa - to nie wypada? Że demoralizuje? Że nie ma w tym nic literatury? Dlaczego wzgardliwie machaliście ręką, gdy zaczynało się czterdziesty z kolei tomik: że niby w kółko jest to samo? No, zgoda! Więc dlaczego teraz poklepujecie po ramieniu autora, który napisał przeszło czterysta stron o chodzeniu tam i z powrotem przez .granicę, pochwalił się posiadaniem dwunastu kochanek, opisał trzydzieści pijatyk i dziesięć razy z rozczuleniem patrzył na gwiazdozbiór Wielkiego Wozu?

torby ekologiczne hotele warszawa Rusztowania Margines w sztuce .